Czy Windows 10 nadaje dla web developera?

Wszyscy którzy mnie znają, wiedzą że nie przepadam za Windows. Ostatnia wersja na jakiej pracowałem to Windows XP. Średnio nadawała się do developmentu, głównie przez różnice w stosunku do środowiska produkcyjnego opartego na Linux. Dlatego też od ponad 10 lat pracuję na Linuxie i jak dotąd nie myślałem o przesiadce.

Tymczasem Windows cały czas się rozwija, aktualnie mamy wersję 10 a że jakiś czas temu udało mi się zdobyć go w korzystnej cenie postanowiłem sprawdzić czy nadaje się do pracy web developera?

Windows 10 zaskoczył mnie podczas instalacji, jest szybsza i nie trzeba przechodzić przez 1000 kroków. Jeśli nie posiadasz klucza, możesz wybrać wersję systemu i zainstalować triala, klucz podasz później. Tutaj warto zauważyć że przy pomocy jednego instalatora instalujesz inne wersje.

Po instalacji, przeszedłem do eksploracji systemu, a zacząłem ją od …

Terminal

W starszych wersjach systemu Windows, był dostępny terminal znany jako CMD. To jeszcze pozostałość z systemu DOS (kto pamięta?) a używalność tego jest na poziomie null.

W wersji 10 masz do dyspozycji PowerShell – czyli następca CMD. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym specjalnym. PowerShel został stworzony całkowicie od nowa i działa zupełnie inaczej niż CMD.

Jak na konsolę z prawdziwego zdarzenia są strumienie, czyli mechanizm za pomocą którego wynik jednego programu przekażesz do innego. Robi się to podobnie jak w Linux – za pomocą znaku | – z ang. „pipe”. Jest też operator > zapisujący wynik programu do pliku oraz >> dopisujący do pliku.

Warto wspomnieć że wreszcie można dostosować wygląd jak i pobrać gotowe motywy.

Znacznie ciekawiej zaczyna sie po zainstalowaniu Windows Terminal. Za jego pomocą można uruchomić kilka różnych terminali, np. PowerShell, CMD oraz WSL (o tym w dalszej części). Każdy z terminali możemy dzielić na mniejsze części i łatwo przemieszczać się pomiędzy nimi.

Do renderowania wykorzystuje DirectX i akceleracje GPU, może więc wyświetlać grafiki, w tym emoji. Konfiguracja odbywa się przez edycję pliku tekstowego gdzie mamy całkiem sporo możliwości.

Podsumowując, Microsoft zrobił wielki krok możliwości terminala: jest wygodny, konfigurowalny i … ładny 🙂

Mając w rękach terminal, zacząłem szukać jak połączyć się do serwera po SSH (bez Putty) i odkryłem …

Podsystem Linux

Linux jest systemem serwerowym. Jeśli Twoja aplikacja będzie pracować w tym systemie, racjonalnym jest więc development w środowisku najbardziej zbliżonym do produkcji. Dzięki temu unikniesz w przyszłości niespodzianek.

Kolejna kwestia że są aplikacje które działają tylko w tym systemie. Przykładowo Docker opiera się całkowicie na kernelu Linuxa, natomiast NGINX wersja na Windows jest cały czas w wersji beta.

WSL (Windows Subsystem for Linux) to usługa pozwalająca zainstalować system Linux bezpośrednio w Windows. W pierwszej wersji działało to na zasadzie emulacji, czyli instrukcje były „tłumaczone”. Dopiero w wersji drugiej Microsoft zdecydował się na wirtualizację – ale spokojnie nie jest to wirtualizacja jaką znasz na co dzień. W maszynie wirtualnej jest zawarty tylko kernel Linuxowy z którym odbywa się komunikacja „na zewnątrz”. Wszystko jest ze sobą tak spięte, że kompletnie nie odczuwasz jakiejkolwiek wirtualizacji. Ba, z Linuxowego terminala możesz uruchomić nawet Notatnik 😉

Konfiguracja nie sprawi Ci problemów, najpierw instalujesz WSL2 a następnie wybraną dystrybucję z Windows Store. Do wyboru masz Ubuntu lub czysty Debian. Więcej informacji można znaleźć w dokumentacji.

W połączeniu z Windows Terminal o którtm pisałem wcześniej, robi się całkiem niezłe narzędzie do pracy. Oczywiście dla Visual Studio Code jest dostępne rozszerzenie dla WSL.

Wiele pulpitów

Wiele pulpitów: dla mnie to killer-feature w Ubuntu. Już tłumaczę dla tych co nie znają. Gdy masz otwarte dużą ilość aplikacji, przełączanie się między nimi jest dość uciążliwe – przejście z pierwszej na ostatnią wydaje się jak drogra z Krakowa do Częstochowy na kolanach. Możesz więc przenieść wybrane okna do osobnego pulpitu co pozwoli na pogrupowanie ich wg. tego co aktualnie robisz. Jest to też dobry sposób na pracę przy dwóch projekrach/ticketach jednocześnie.

Przykład:

  • twój workspace (edytor i przeglądarka) – pulpit nr.1,
  • komunikator z aplikacją na tickety – pulpit nr. 2
  • a i jeszcze Spotify z Youtube – pulpit nr. 3.

Po przejsciu na Ubuntu odrazu zakochałem się w wirtualnych pulpitach. Na szczęście Windows 10 też ma taką funkcjonalność i działa całkiem ok. Jedyna wada to brak skrótu klawiszowego do przenoszenia okna.

Wiele pulpitów w Windows 10

Rozmowy telefoniczne z Android na Windows 10

Użytkownikom Mac zawsze zazdrościłem jednej rzeczy – możliwość prowadzenia rozmów telefonicznych bezpośrednio z komputera. Okazuje się że Windows 10 też ma na to aplikację – Mój telefon – umożliwiającą pełną integrację z Androidem. Możemy odbierać powiadomienia systemowe, przeglądać/wysyłać wiadomości SMS, przeglądać/pobierać zdjęcia no i przede wszystkim prowadzić rozmowy telefoniczne.

Aplikacja Mój telefon jest zainstalowana domyślnie w systemie, natomiast w telefonie trzeba zainstalować aplikację „Pomocnik aplikacji Twój telefon”. Konfiguracja trwa dosłownie chwilę i polega na sparowaniu obu aplikacji.

Od tej pory gdy włącze komputer, automatycznie łączy się z telefonem i wyświetla na monitorze wszystkie powiadomienia z Androida. Same połączenia telefoniczne są wygodne gdy możesz rozmawiać z żoną i jednocześnie nie odrywać się od pracy … a później usłyszeć „znowu mnie nie słuchasz?”

Aktualizacje

Microsoft zmienił politykę aktualizacji Windows 10 i teraz oprócz poprawek, dostajemy również nowe funkcjonalności. Można by rzec – wreszcie, wreszcie poszli po rozum do głowy i potencjalny klient „nie musi” kupować nowej wersji żeby mieć aktualny i nowoczesny OS.

Wydajność

Nowego Windowsa zainstalowałem na moim starym desktopie z procesorem Intel i3-530 z 4GB ramu i dyskiem SSD. Pierwsze co rzuciło się w oczy – ten system nadal kiepsko zarządza pamięcią (albo CPU?) – poprostu czasem wszystko blokuje się na ułamek sekundy. To nieco dziwne bo oprócz przycięć, system chodzi bardzo płynnie – aż dziw że na takim komputerze jest to możliwe. Biorąc pod uwagę że mało kto ma tak stary sprzęt (jestem biednym developerem), to raczej nie będziesz miał tego typu problemów.

Podsumowanie

Jestem pod bardzo dużym wrażeniem, Windows 10 to wreszcie system dojrzały – widać to już przy instalacji, np. nie ma tego restrykcyjnego systemu licencji – nie masz klucza? spoko podasz go później.

Podoba mi się że nie ma już mętlika co do ilości wersji tego samego systemu – posiadam podstawową wersję a mimo to jest dostęp do WSL, wirtualizacji itd. System posiada też sporo przydatnych aplikacji (choćby wspomniany Telefon) a i w Windows Store jest cała masa innych, w cenie systemu.

Microsoft mi zaimponował, naprawdę, a ja zastanawiam się nad przesiadką, czas pokaże.

ps. to nie jest artykuł sponsorowany 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.